Mapa Piekary.pl
Facebook Piekary.pl
Urząd MiastaMiastoJak działa mafia śmieciowa w Piekarach?

Jak działa mafia śmieciowa w Piekarach?

Dodano: 09.03.2026 Autor: Wojciech Maćkowski

Wydawałoby się to niemożliwe, że mafia śmieciowa działa pod okiem licznych służb i instytucji państwowych. Mało tego okazuje się, że przez długi czas była zupełnie bezkarna, mimo licznych zawiadomień, interwencji i prowadzonych akcji. Dlaczego? Odpowiedź jest niestety banalnie prosta: łapówki, powiązania i szerokie kontakty, które utworzyły parasol ochronny nad tą zorganizowaną grupą przestępczą. Problem ten szczególnie dotknął tereny przy ul. Konarskiego.

Wszystko jest legalne?

Mafia śmieciowa najpierw musiała zdobyć prawo do działek, na których chce prowadzić swoją działalność. Kiedy już posiądzie „własność” lub “dzierżawę” zaczyna się cały proces. Firmy o charakterze mafijnym są właścicielem działek – poprzemysłowych, zdegradowanych, swoją „robotę” zaczynają legalnie, od wystąpienia do Urzędu Marszałkowskiego po zgodę na “wypełnianie terenów niekorzystnie przekształconych”. Urząd Marszałkowski zgodnie z przepisami prawa wydaje zgodę i firma zaczyna działać “legalnie”. To znaczy – otrzymuje prawo wypełniania terenu określonymi – legalnymi odpadami. Wszystkie właściwe kody są wymienione w decyzji. O jakich ilościach mówimy?  Decyzja dotyczy aż 5 milionów ton odpadów! Następnie ciężarówki z odpadami legalnie wjeżdżają na teren Konarskiego. Tu zaczyna się prawdziwy biznes mafii śmieciowej. Na ciężarówkach zamiast legalnych odpadów – znajdują się odpady komunalne i inne, całkowicie niedozwolone. Wszystko czego ktoś chce się pozbyć nie ponosząc kosztów utylizacji. Wszyscy zarabiają na tym procederze grube miliony złotych. Po ubiegłorocznej akcji policji szacuje się zyski mafii na setki milionów złotych.

Kontrole nic nie wykazały!

Instytucją kontrolującą działania związane z „wypełnianiem terenów niekorzystnie przekształconych” jest Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska (WIOŚ), podlegający pod wojewodę, nad wojewodą jest już tylko Premier RP. Wielokrotne zawiadomienia kierowane przez Urząd Miasta – konkretnie naczelnika Stanisława Jarząbka do WIOŚ – przynosiły kontrole. Stwierdzano na nich nielegalne składowanie odpadów, stworzenie zagrożenia i wiele różnych nieprawidłowości.

Następnie WIOŚ wymierzał kary. Upomnienia. Raz karę finansową w wysokości (UWAGA !!!) – 300 złotych. Zdarzało się także, że protokoły z kontroli… zaginęły i nie ujrzały światła dziennego.Oficjalnie wiemy, że chodzi o 300.000 złotych łapówek. Tak się tworzy parasol ochronny. Zatrzymany został Tomasz K. były szef Wydziału Zwalczania Przestępczości Środowiskowej WIOŚ. Jeśli się zastanawialiśmy dlaczego WIOŚ nie reaguje, czy nie dochodzi do przestępstwa – nasze wątpliwości zostały rozwiane.Trudno uwierzyć, że chodziło tylko o 300 tys. złotych – te kwoty musiały być znacznie większe. A zamieszanych w ten proceder musiało być więcej osób – tego po prostu nie da się zrobić jednoosobowo. Mamy do czynienia z całą mafią śmieciową!

Dlaczego służby są nieskuteczne?

Wobec braku reakcji WIOŚ – Urząd Miasta – naczelnik Stanisław Jarząbek słał dziesiątki zawiadomień do policji i prokuratury. Spotykał się z Naczelnikiem Przestępstw Gospodarczych tłumacząc całą sytuację, przedstawiając dowody i zagrożenia. Reakcji nie było. Dlaczego? Naczelnik Wydział dw. z Przestępczością Gospodarczą piekarskiej policji był człowiekiem mafii. Przeszedł na emeryturę i rozpoczął współdziałanie ze swoim mocodawcami na ulicy Konarskiego. Wszyscy o tym wiedzą, ale nic nam nie wiadomo o jakichkolwiek działaniach wobec byłego funkcjonariusza. W PG nie brakowało innych zdarzeń. Mieszkańcy na spotkaniu w sprawie planów zagospodarowania krzyczeli o byłym naczelniku policji, ale pojawił się także wątek dziwnych śmierci – jeden funkcjonariusz postrzelił się śmiertelnie, drugi wjechał wprost w pędzącą ciężarówkę. Mieszkańcy mają swoje podejrzenia. Czy jeden policjant mógł to wszystko sam kontrolować? Stworzenie parasola ochronnego nie jest takie łatwe, zwłaszcza kiedy wszyscy wokoło – mieszkańcy, urzędnicy, inspektorzy WIOŚ widzą problem. Prezydent Sława Umińska-Kajdan spotykała się w tej sprawie z Komendantem Wojewódzkim Policji, a później Komendantem Głównym Policji – był nim Jarosław Szymczyk. Wyjazdy do Warszawy nie przyniosły konkretnego efektu.

Prokuratura nie reaguje

Prokuratura mimo wielokrotnych zawiadomień nie dostrzegła przestępstwa. Postępowania jedno za drugim były umarzane. Stanisław Jarząbek dostarczył 1200 formularzy, dokumentów i dowodów. Na tym kontakt nam się urwał, ale Pan naczelnik uważa, że ktoś te dokumenty przeczytał i być może miało to wpływ na aresztowanie Tomasza K.(WIOŚ). Stanisław Jarząbek dążył do uchylenia decyzji dla mafii śmieciowej, która dawała im przykrywkę i pozory “legalności działania”. 17 razy Urząd zwracał się w tej sprawie do Urzędu Marszałkowskiego – bezskutecznie. Prezydent Sława Umińska-Kajdan spotkała się w tym temacie z wiceministrem Sławomirem Mazurkiem. W toku postępowania okazało się, że negatywne stanowisko Prezydenta Miasta w kwestii tej decyzji… gdzieś zaginęło (!!!). Czy ktoś z urzędników był zamieszany w proceder? Na pewno CBA zatrzymało zastępcę dyrektora Wydziału Ochrony Środowiska. Powód. oczywiście łapówki. W jakiej sprawie? Dotyczyło to decyzji związanych z odpadami. Ostatecznie decyzja wydana przez Urząd Marszałkowski nigdy nie została uchylona – mafia wciąż działa w Piekarach Śląskich z aktualna decyzją i pod pozorami “legalności”.

Decyzja parlamentarzystów i Prezydenta RP 

Na mocy ustawy o odpadach – wszystkie decyzje miały wygasnąć z dniem 31 grudnia 2025 roku. Od stycznia nie byłoby możliwości dalszego “legalnego” prowadzenia działalności przez mafię śmieciową w naszym mieście. 7 listopad 2025 rok – Sejm RP wydłuża termin do 31 grudnia 2026 roku. Tylko jeden poseł zagłosował przeciwko tej ustawie. Był to Władysław Kurowski z PiS. W grudniu Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę. To nie był pierwszy raz kiedy Sejm RP podejmował taką decyzję. Dokładnie takie same rozstrzygnięcia zapadły rok wcześniej – w 2024 roku – wydłużając decyzje o rok.

Cios w mafię śmieciową na Konarskiego

Specjalna grupa policji przy udziale CBA, KAS, strażaków, inspektorów środowiska – powołana do walki z mafiami śmieciowymi uderzyła w mafię na Konarskiego. Zatrzymano 21 osób, niestety prawdopodobnie były to same płotki. Nie wskazano winnych. Nie zatrzymano całego procederu. Mamy jednak nadzieję, że to dopiero początek działań i zostaną sprawdzone wszystkie powiązania, wszystkie brudne interesy i w końcu winni trafią za kratki. Niepokojące jest to, że przestępcy mają kontakty nawet w naszym mieście. Niektórzy radni nie ukrywają swoich kontaktów z ludźmi zamieszanymi i skazanymi w ramach walki z mafią śmieciową. To zawsze misi budzić wątpliwości i pytania. Liczymy, że wszystkie wątpliwości zostaną wyjaśnione przez odpowiednie służby. A mafia śmieciowa w końcu straci głos i reprezentację w różnych organach – na poziomie krajowym, regionalnym i miejskim!

Jakie działania podjęła Gmina Piekary Śląskie i prezydent Sława Umińska-Kajdan?

W przestrzeni publicznej pojawia się dużo pretensji do prezydent Sławy Umińskiej-Kajdan. To kuriozalne, zwłaszcza kiedy pojawia się ze strony funkcjonariusza policji, którego obowiązkiem służbowym jest walka z przestępcami, a który poza komentarzami na facebooku nie zrobił nic. Nieprawdziwe informacje dotyczące możliwości działania rozsiewają też radni – w dodatku tacy, którzy mają kontakty z osobami bezpośrednio związanymi z mafią śmieciową. Właściwie należało by powiedzieć z przestępcami skazanymi za zwożenie do Piekar Śląskich nielegalnych odpadów.

Oczekiwania, że Prezydent Miasta będzie szantażować komendanta policji żeby “coś zrobił” to oczekiwanie mieszkańców wobec całkowitej bierności służb, które odpowiadają za nasze bezpieczeństwo. Jednak działania niezgodnie z prawem nie są domeną Sławy Umińskiej-Kajdan.
Zrobiliśmy wszystko co należało. Podjęliśmy wszystkie możliwe kroki prawne. Zawiodły służby powołane do ochrony prawa – przede wszystkim policja i prokuratura, które umarzały wszystkie postępowania nie widząc przestępstw.
Co zrobił Łukasz Świerkowski, który nie tylko jest radnym, ale przede wszystkim funkcjonariuszem policji? Też niczego nie widział? Nie zgłaszał, nie pisał notatek służbowych, zawiadomień, nie interweniował? Jaki jest tego powód?

Poniżej syntetyczne podsumowanie działań podejmowanych przez Urząd Miasta, prezydent Sławę Umińską-Kajdan i naczelnika Stanisława Jarząbka.

  • 24 godzinne dyżury Straży Miejskiej na terenach zagrożonych i zbieranie dowodów przekazanych następnie właściwym służbom
  • Fizycznie rozkopane i zastawione drogi dojazdowe, aby uniemożliwić wjazd odpadów (decyzją sądu nakaz przywrócenia dojazdu)
  • Wielokrotne wnioski o kontrole z WIOŚ
  • Dziesiątki zawiadomień na policję i prokuraturę
  • 17 prób uchylenia decyzji wydanych przez Urząd Marszałkowski
  • Wizja lokalna z wojewodą, marszałkiem i służbami
  • Kilkukrotne spotkania z Komendantem Głównym Policji w Warszawie
  • Spotkanie z wiceministrem środowiska
  • Wielokrotne nagłośnienie tego problemu w mediach (także społecznościowych)

Konsekwentne działania doprowadziły do skazania Piotra Przybeckiego za nielegalne, niebezpieczne odpady chemiczne składowane w mauserach przy ulicy Konarskiego, a także uzyskanie legalnej ścieżki ich uprzątnięcia wraz z pozyskaniem rządowego dofinansowanie na poziomie 99% kosztów wynoszących ponad 2 miliony złotych!

Udostępnij artykuł