Dziś obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych
Dodano: 01.03.2026 Autor: Igor Kijanka
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, obchodzony 1 marca, upamiętnia członków antykomunistycznego podziemia walczących o wolność Polski. Święto ustanowione w 2011 roku przypomina o patriotach stawiających opór radzieckiemu okupantowi. Data nawiązuje do egzekucji kierownictwa Zrzeszenia WiN w 1951 roku. Uroczystości służą pielęgnowaniu narodowej tożsamości oraz przywracaniu pamięci o zapomnianych bohaterach.
Wspominając niezłomnych, warto zwrócić uwagę na postacie z naszego regionu. Ich postawa stanowi wzór patriotyzmu dla młodego pokolenia. Edukacja historyczna i wspólne świętowanie pozwalają zachować ciągłość pokoleniową oraz budować wspólnotę opartą na szacunku do tradycji.
Piotr Woźniak, pseudonim „Wir” – pochodzący z Kresów żołnierz AK, który po wojnie współorganizował antykomunistyczne podziemie na obszarze ciągnącym się od Przemyśla aż do Sandomierza. W ramach amnestii w 1947 r. Woźniak ujawnił się i osiadł w Bytomiu, podejmując pracę jako nauczyciel. Aresztowany kilka miesięcy później był torturowany, skazany dwukrotnie na karę śmierci – ostatecznie spędził w ciężkich, więziennych warunkach siedem lat. Był jednym z twórców nauczycielskiej „Solidarności” w naszym regionie. Napisał kilka książek opisujących doświadczenia wojenne (jako żołnierza AK), jak i powojenne. Autor wydanej w 1982 r. w Paryżu autobiograficznej książki „Zapluty karzeł reakcji – wspomnienia AK-owca z więzień PRL”, w której opisał swoje więzienne losy. Była to publikacja bardzo ważna i bardzo głośna w stanie wojennym. Miała ona aż 16 podziemnych wydań w latach 1982-1989. Piotr Woźniak zmarł 23 kwietnia 1988 r. w Bytomiu jako ostatni żyjący dowódca Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. W dowód uznania dla jego zasług, nazwiskiem Woźniaka nazwana została jedna z ulic w centrum Bytomia.
Stefan Gurtler, pseudonim „Tse” – syn powstańca śląskiego, należał do jednej z najbardziej zasłużonych rodzin dzisiejszej Rudy Śląskiej. W 1945 r. był jednym z inicjatorów powołania Okręgu Śląskiego Konspiracyjnego Wojska Polskiego – zbrojnej organizacji niepodległościowej, wywodzącej się z Armii Krajowej, działającej pod kryptonimem „Klimczok” i dowództwem „Erga” – Gerharda Szczurka. Stefan Gurtler był jego adiutantem i łącznikiem z dowódcami grup leśnych. Zajmował się także między innymi werbowaniem nowych członków do organizacji i rozprowadzaniem ulotek konspiracyjnych. W 1946 r. bezpieka rozbiła organizację, przechwytując broń, amunicję i dokumenty. Stefan Gurtler trafił przed Wojskowy Sąd Rejonowy w Katowicach z oskarżeniem o przynależność do nielegalnej organizacji mającej na celu obalenie siłą demokratycznego ustroju państwa. Pokazowy proces trwający trzy dni odbył się w katowickim kinie Zorza, by mogło w nim uczestniczyć jak najwięcej osób. W trzecim dniu procesu Stefan Gurtler usłyszał wyrok śmierci. Jego oraz towarzyszących mu współwięźniów rozstrzelano 28 grudnia 1946 r. w katowickim areszcie przy ul. Mikołowskiej. Ich ciała pochowane zostały na cmentarzu w Katowicach-Panewnikach.
Przez komunistów latami nazywani byli bandytami i zdrajcami. Mimo to, w pamięci Polaków i Ślązaków zapamiętani zostali jako bohaterowie. Znani nie tylko pod nazwą „Żołnierze Wyklęci”, lecz także pod tą bardziej trafną – „Żołnierze Niezłomni”.



