Dziś obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych
Dodano: 01.03.2024 Autor: Wojciech Maćkowski
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych – święto państwowe upamiętniające członków antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia polskiego, corocznie obchodzone jest 1 marca. Święto polskich patriotów, którzy mieli zostać przeklęci i zapomniani, a mimo to pamięć o nich jest wciąż żywa.
1 marca w całej Polsce obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, który został ustanowiony przez Sejm RP w 2011 r. z inicjatywy ówczesnego Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego. W tym szczególnym dniu czcimy pamięć wszystkich tych, którzy nieustępliwie działali na rzecz naszego kraju w trakcie II wojny światowej, jak również lata po niej – walcząc o wolność i niepodległość najpierw z okupantem niemieckim, a później radzieckim. Data 1 marca nawiązuje do tragicznych wydarzeń z 1951 r., kiedy to w warszawskim więzieniu przy ul. Rakowieckiej wykonano wyroki śmierci na kierownictwie IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość z ppłk. Łukaszem Cieplińskim na czele.
Żołnierze Wyklęci to ważna część naszego dziedzictwa historycznego, ważna część naszej narodowej, polskiej pamięci. Z okazji przypadającego dziś święta w całym kraju odbywają się uroczyste apele z udziałem mundurowych, pochody, msze święte w intencji Wyklętych, rekonstrukcje historyczne czy projekcje filmowe. Organizowane są wystawy tematyczne, a także spotkania z kombatantami, historykami i znawcami tematu. Wszystko po to, by kultywować pamięć o Polakach walczących i ginących za nasz kraj.
Przy okazji dzisiejszego dnia warto również przypomnieć sylwetki dwóch postaci – Żołnierzy Wyklętych – w sposób szczególny związanych z naszym regionem.
Piotr Woźniak, pseudonim „Wir” – pochodzący z Kresów żołnierz AK, który po wojnie współorganizował antykomunistyczne podziemie na obszarze ciągnącym się od Przemyśla aż do Sandomierza. W ramach amnestii w 1947 r. Woźniak ujawnił się i osiadł w Bytomiu, podejmując pracę jako nauczyciel. Aresztowany kilka miesięcy później był torturowany, skazany dwukrotnie na karę śmierci – ostatecznie spędził w ciężkich, więziennych warunkach siedem lat. Był jednym z twórców nauczycielskiej „Solidarności” w naszym regionie. Napisał kilka książek opisujących doświadczenia wojenne (jako żołnierza AK), jak i powojenne. Autor wydanej w 1982 r. w Paryżu autobiograficznej książki „Zapluty karzeł reakcji – wspomnienia AK-owca z więzień PRL”, w której opisał swoje więzienne losy. Była to publikacja bardzo ważna i bardzo głośna w stanie wojennym. Miała ona aż 16 podziemnych wydań w latach 1982-1989. Piotr Woźniak zmarł 23 kwietnia 1988 r. w Bytomiu jako ostatni żyjący dowódca Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. W dowód uznania dla jego zasług, nazwiskiem Woźniaka nazwana została jedna z ulic w centrum Bytomia.
Stefan Gurtler, pseudonim „Tse” – syn powstańca śląskiego, należał do jednej z najbardziej zasłużonych rodzin dzisiejszej Rudy Śląskiej. W 1945 r. był jednym z inicjatorów powołania Okręgu Śląskiego Konspiracyjnego Wojska Polskiego – zbrojnej organizacji niepodległościowej, wywodzącej się z Armii Krajowej, działającej pod kryptonimem „Klimczok” i dowództwem „Erga” – Gerharda Szczurka. Stefan Gurtler był jego adiutantem i łącznikiem z dowódcami grup leśnych. Zajmował się także między innymi werbowaniem nowych członków do organizacji i rozprowadzaniem ulotek konspiracyjnych. W 1946 r. bezpieka rozbiła organizację, przechwytując broń, amunicję i dokumenty. Stefan Gurtler trafił przed Wojskowy Sąd Rejonowy w Katowicach z oskarżeniem o przynależność do nielegalnej organizacji mającej na celu obalenie siłą demokratycznego ustroju państwa. Pokazowy proces trwający trzy dni odbył się w katowickim kinie Zorza, by mogło w nim uczestniczyć jak najwięcej osób. W trzecim dniu procesu Stefan Gurtler usłyszał wyrok śmierci. Jego oraz towarzyszących mu współwięźniów rozstrzelano 28 grudnia 1946 r. w katowickim areszcie przy ul. Mikołowskiej. Ich ciała pochowane zostały na cmentarzu w Katowicach-Panewnikach.
Przez komunistów latami nazywani byli bandytami i zdrajcami. Mimo to, w pamięci Polaków i Ślązaków zapamiętani zostali jako bohaterowie. Znani nie tylko pod nazwą „Żołnierze Wyklęci”, lecz także pod tą bardziej trafną – „Żołnierze Niezłomni”.



