Plany zagospodarowania – skąd te zmiany?
Dodano: 16.02.2026 Autor: Wojciech Maćkowski
Skąd biorą się zmiany planów zagospodarowania i dlaczego gmina przystępuje do tej procedury? Wnioski zazwyczaj składają właściciele działek lub wynika to z przepisów prawa. 17 lutego 2026 r. o godz. 17.00 zapraszamy na spotkanie informacyjne w tym temacie aby rozwiać wszystkie wątpliwości i rozsiewane w internecie fakenewsy.
Spotkanie szczególnie będzie dotyczyło rejonów ul. Granicznej, ul. Jana Pawła II przy Kopcu Wyzwolenia, ul. Szybowej oraz obszaru Brzozowice-Kamień.
Dąbrówka Wielka – rejon ul. Szybowej
Pojawiają się obawy o wydobycie złóż cynku i ołowiu. Plan nie przewiduje takiej możliwości. Ani aktualny, ani ten po zmianach. Dodatkowo – warto pamiętać, że na tym terenie nie ma zlokalizowanych złóż. Ponadto miasto nie wyraża i nie wyrazi zgody na wydanie koncesji na wydobycie. Deklaracja prezydent Sławy Umińskiej-Kajdan z lipca 2025 w tym temacie była jednoznaczna. Próba wydobycia byłaby sprzeczna z planem zagospodarowania jaki obowiązuje i nie ma możliwości wydania koncesji na wydobycie w takich warunkach. Na wniosek właścicieli działek proponujemy przekształcenie części terenu pod zabudowę jednorodzinną. Mieszkańcy Dąbrówki Wielkiej chcą wybudować domy na swojej własności. Jest to teren leżący na uboczu, ta zabudowa nie będzie nikomu przeszkadzać.
Obawa o odwodnienie terenu i układ drogowy. Miejscowy plan nie rozstrzyga szczegółowych rozwiązań technicznych. Te szczegółowe rozwiązania wynikają z przepisów prawa budowlanego i są weryfikowane na etapie projektów budowlanych. Każda inwestycja – dom czy droga – musi mieć zapewnione prawidłowe odwodnienie zgodnie z obowiązującymi normami. Na tej podstawie wydawane jest pozwolenie na budowę, które później musi być zrealizowane zgodnie z projektem.
Obawa o przyszłość stadniny koni. Właściciel chce dalej prowadzić działalność i ją rozwijać. Uwzględniliśmy jego uwagi w planie w takim zakresie w jakim było to możliwe. Tak, aby mógł kontynuować funkcjonowanie stadniny, a nawet rozwijać swoją działalność. To również jest prywatna własność i konkretna działalność, która ma swoje prawa.
Rejon ul. Granicznej – Centralne Źródła Ciepła – Instalacji Termicznego Przetwarzania Odpadów Komunalnych.
Najbardziej przedyskutowana i przeanalizowana zmiana. Przez ponad rok trwały dyskusje, spotkania, konsultacje, kampania informacyjna, a wreszcie odbyło się referendum, w którym każdy z mieszkańców mógł zabrać głos. Następnie Rada Miasta podjęła uchwałę o przystąpieniu do zmiany planu. Wystąpiliśmy do wszystkich instytucji o uzgodnienia. To bardzo ważny etap bo decydujący o tym, czy zmiana planu będzie możliwa w takim zakresie. Co budzi największe obawy? Dziś jest to kwestia ryzyka zalania, którą podnosi część radnych. Jakkolwiek nie wydawałoby się to abstrakcyjne – na etapie uzgodnień i przygotowywania planu – musi zostać przeanalizowane i uzgodnione z instytucjami, które za to odpowiadają. Wszystkie informacje, dane, opinie oraz uzgodnienia dopiero się pojawią – więc na tym etapie tak naprawdę nie ma żadnych nowych informacji. Nie ma też projektu planu – on zostanie dopiero przygotowany. Dyskusja na ten temat dopiero się odbędzie – szacuję, że na przełomie maja i czerwca.
Rejon ul. Jana Pawła II przy Kopcu Wyzwolenia – Lipka
Plan Zagospodarowania Przestrzennego wykazuje istniejące złoża gliny i piasku. One nie pojawiają się – są tam od wielu lat. Zgodnie z przepisami geologiczno-górniczymi złoża podlegają ochronie prawnej i MUSZĄ zostać wykazane w planie zagospodarowania. Co więcej – tego terenu NIE WOLNO przeznaczyć na nic innego. Musi zostać zabezpieczony, na wypadek, gdyby złoża były kiedyś potrzebne.Akurat ten zapis nie podoba się właścicielowi (Piekarska Bazylika), nie podoba się także nam, ale próby zmiany tego stanu rzeczy ze względu na przepisy prawa okazały się nieskuteczne. Niemożliwe były nawet zmiany warunkowe! Nikt nie ma zamiaru wydobywać piasku w tym terenie i tworzyć kopalni (a już na pewno nie Kościół). Przede wszystkim jednak wbrew plotkom – w planie zagospodarowania nie zapisano możliwości tworzenia kopalni i prowadzenia takiej działalności – jedynie zgodnie z prawem zostały wykazane złoża. W tym terenie będzie tak jak do tej pory nieużytek w postaci zieleni nieurządzonej – przestrzeń, która na pewno się spodoba okolicznym mieszkańcom.
Na wniosek właściciela terenów – Piekarskiej Bazyliki – planowane jest wprowadzenie zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej. Z uwzględnieniem strefy ochronnej Kopca, chronionych złóż i Lasu Lipka, którego granice nie są naruszone). Dla piekarskiej Bazyliki to ważny projekt, bo pozwala finansować renowacje zabytków na Kalwaryjskim Wzgórzu – kościoła i kaplic, a także samej Bazyliki. Po raz pierwszy od wielu lat zabytki sakralne stolicy duchowej Śląska przechodzą renowację. Wykorzystanie tych terenów pod zabudowę to jedyna szansa na zakończenie tego procesu. Z perspektywy miasta oznacza to także realizację ważnego celu. W Piekarach Śląskich brakuje domów. Chociaż wiele osób chce mieszkać w naszym mieście – zwyczajnie nie ma gdzie. Każda zamiana planu, każda nowa inwestycja budzi ten sam opór. I zawsze jest ten sam argument – budować trzeba, ale nie tutaj. Była awantura w Kozłowej Górze, na Józefce, na Osiedlu Wieczorka, są protesty na Dąbrówce Wielkiej i osiedlu na Lipce (przeznaczonym pod zabudowę od lat 90.) Teraz sprzeciwy budzą plany zagospodarowania terenów po kopalni Julian i pól przy Jana Pawła II. Jeśli będziemy tak podchodzić do rozwoju miasta, to faktycznie – rozwoju nie będzie.
Obszar Brzozowice-Kamień – tereny po byłej kopalni Andaluzja.
Teren po kopalni Andaluzja jest terenem poprzemysłowym, zdegradowanym przez wydobycie filaru ochronnego kopalni. Jest zapadnięty, nierówny i nie nadający się do wykorzystania. SRK ma obowiązek naprawić szkodę górniczą. Decyzja nakładająca na SRK ten OBOWIĄZEK została wydana już 10 lat temu i musi zostać wykonana. Dla SRK to jest problem i koszty, ale dla miasta to ważna i konieczna praca do wykonania. O wiele lepiej, żeby odpowiadała za to publiczna spółka, niż problem powrócił, kiedy teren trafi w prywatne ręce. Nikt nie chciałbym powtórki z odpadami na ul. Konarskiego.
Rekultywacja oznacza odpady – mieszkańcy obawiają się odpadów ze spalarni. W procesie rekultywacji wykorzystuje się opady – jasno określone w decyzjach. Są to odpady przeznaczone do rekultywacji terenów zdegradowanych. Przy rekultywacji terenów pyły i żużle stosuje się z kilku powodów. To nie jest przypadek ani „oszczędzanie na jakości”, tylko efekt ich właściwości technicznych i chemicznych.
Na terenach zdegradowanych (np. po kopalniach, hałdach, wyrobiskach) często brakuje stabilnego podłoża. Żużle i niektóre pyły mają dobrą nośność. Pozwalają wyrównać teren i stworzyć solidną podstawę. Niektóre pyły mają właściwości wiążące. Część odpadów paleniskowych ma odczyn zasadowy i mogą neutralizować kwaśne gleby lub odpady oraz ograniczać migrację niektórych metali ciężkich. Nie każdy pył i żużel nadaje się do rekultywacji. Materiał musi spełniać normy środowiskowe i być dopuszczony do konkretnego zastosowania. Bada się zawartość metali ciężkich. Sprawdza się wymywalność zanieczyszczeń. Nie należy tego łączyć z funkcjonowaniem spalarni odpadów. Po pierwsze odpady ze spalani będą wywożone z miasta, ale przede wszystkim zanim powstanie spalarnia odpadów (o ile w ogóle powstanie) teren po byłej kopalni Andaluzja powinien być już dawno zrekultywowany.
Dlaczego ten teren nie może zostać nieużytkiem? Dlaczego nie przeznaczyć go na tereny zieleni? Jest to teren zdegradowany po przemysłowy w centrum miasta. Jego przeznaczenie to produkcja i usługi. Na wniosek SRK w planie wprowadza się możliwość budowy farmy fotowoltaicznej na tych terenach, oczywiście po naprawie szkód górniczych. Pozostawienie tak dużych, niezagospodarowanych terenów – nigdy nie kończy się dobrze, wystarczy zobaczyć jak wyglądają tereny przy ul. Konarskiego.Przykładem mogą być treny przy Roździeńskiego które zmieniały się kiedy powstają tam firmy i zapewniające rozwój miasta. Podobnie rejon gdzie powstał Vendo Park i McDonalda, które powstały na podobnych nieużytkach poprzemysłowych. Niebawem mam nadzieję, przywrócimy mieszkańcom resztę tych terenów budując tam cały kompleks sportowy z basenem. Pozostawianie nieużytków i terenów zdegradowanych nie wnosi niczego dobrego, nie daje żadnych korzyści i nie gwarantuje rozwoju miasta – natomiast generuje zagrożenia. Bo faktycznie, nieużytki często wykorzystywane są do podrzucania tam nielegalnych odpadów. Zdecydowanie lepiej jest je zagospodarować.
Spotkanie z prezydent Sławą Umińską-Kajdan w sprawie planów zagospodarowania.



